O AUTENTYCZNOŚCI

by | Aug 10, 2021 | Czytelnia, Metoda Lowena, Psychologia | 0 comments

 

 

 

 

O AUTENTYCZNOŚCI

 

JAK ŻYĆ W ZGODZIE Z SOBĄ

 

 

Każdy z nas czasami używa “maskę”. Maska, w tym znaczeniu, to taką naszą twarzą, którą pokazujemy się do świata. Może być mami różne maski, na różne okazje. Maska którą zakładamy kiedy jesteśmy w pracy. Maska na okazje towarzyskie. Maska w kontaktach z osobami płci przeciwnej. Maska grzecznościowości. Maska pewności siebie. Maska groźna. Maska nieporadności. Maska mądrości. Maska piękna. Maska dobroci i inne.

 

Do czego nam służą maski? Są one swoistą formą próby ochrony nas i są z nami prawdopodobnie już od dawna.  Więc, przed czym nas chronią? Mają zapewnić nam ochronę przed odrzuceniem, dezaprobatą,  wyśmianiem,  opuszczeniem, itd. Wszystkimi tymi pięknymi stanami , których żaden z nas nie życzy sobie. Po drugiej stronie dają nam poczucie iluzji, że zapewnią nam akceptację, aprobatę, uznanie, miłość, itd.

 

 

Stosowanie masek od czasu do czasu jest uzasadnione. Nie zawsze “wypada” powiedzieć swoje prawdziwe uczucia lub myśli o danym temacie lub osobie. Np. w trakcie spotkania w pracy nie będzie skazane pozwolić sobie na przeżywanie rozpaczy z powodu rozpadu związku.  Mimo wszystko, nasz przełożony będzie oczekiwał od nas, żeby się  “ trzymać w gąszcz

 

 

“ Ja się nigdy nie złoście “.  “ Ja, to nigdy nie płacze” .  “ Ja zawsze jestem poukładana”.  “ Nigdy nie popełniam błędów ”. “ Zawsze mam racje “.  “ Zawsze panuje nad sobą “.

 

 

Nigdy, zawsze – mogą być takie słowa klucze do naszej osobistej maski.

 

 

CO TO ZNACZY BYĆ AUTENTYCZNYM ?

 

 

Autentyczni, czyli jaki?! 

 

Być taką osobą jaką jesteś! Bez masek, fasad, fars, gier, manipulacji, kłamstw. Być tą osobą jesteś w środku… być tą osobą jaką jesteś kiedy nikogo nie ma i nikt nie patrzy. Mówić o swoich uczuciach! Twoje uczucia to Twoje drogowskazy, do Ciebie!

 

Ryzykowne, rozumiem. Może to wzbudzać lęki przeróżne. Między innym, że niczego nam nie zostanie jeśli zdejmiemy maski.

 

I tak, jedno jest pewne, jak byśmy mieli nie wiem ile maskę i nie wiem jak doskonałych i tak nigdy się nie zdarzy, że wszyscy nas będą lubić.   Więc, może lepiej, żeby nas lubili tylko kilka osób, ale na prawdę. Na dodatek, noszenie masek kosztuje nas bardzo dużo energii, którą zamiast na przeżywanie przyjemności  i radości z bycia sobą, spożytkujemy na udawanie przyjemności i radości bycia sobą.

 

 

 

 BADZ SOBĄ !

 

Pozwalając sobie na oddech, po pierwszej.  Tłumiąc oddech, tłumimy dostęp do uczuć. Pozwalając sobie na czucie – swoich uczuć, potrzeb, pragnień, marzeń, fantazji. Na usłyszenie wewnętrznego głosu który szepcie, może cicho, może krzykiem, z środka. Może to głos dziecka który woła : ” zauważ mnie wreszcie “,….. może to głos kobiety który woła: ” ja również mam potrzeby “,…. może to głos mężczyzny który woła: ” uznaj mnie “.

 

Każdy woła o to samo: ” kochaj mnie tym kim jestem naprawdę! “

 

Nasze uczucia to drogowskazy do siebie. Może kanciaste, może kujące, może zalewające, może te których nie chcemy czuć, może te do których nie chcemy się przyznać, że ich mamy, ale zawsze piękne!

 

Pozwalając sobie na czucie tego co czujemy pozwalamy sobie żeby nasza prawda o tym kim jesteśmy dotarła do nas.

 

Czując siebie, swoje uczucia, swoje ciało,  wiemy kim jesteśmy. dr Alexander Lowen pięknie o tym pisze:

 

 

” Poczucie tożsamości wyrasta z poczucia kontaktu z własnym ciałem. Aby wiedzieć, kim jest, człowiek musi być świadomi tego, co czuje. Powinien wiedzieć, jaki ma wyraz twarzy, jaką przyjmuje postawę i jak się porusza. Bez świadomości czucia w ciele osoba rozczepia się na bezcielesnego ducha i rozczarowane ciało”

 

dr. Alexander Lowen “Zdrada ciała”

 

 

Czując siebie, możemy działać w kierunku życia w zgodzie z tym kim jesteśmy. Już nie błądzimy ślepymi uliczkami, zagubiony w cieniu, karmiąc się okruszkami chleba spadających  z stola tych o czyja aprobatę żebrzemy.  Mami siebie, swoje ciało, swoje uczucia, zdanie, wartości, swoje tak i swoje nie. Chodzimy śmiało, z odwagą i pewnym krokiem stąpamy po ziemi, nawet kiedy jeszcze nie wiemy do końca gdzie nas nasza droga prowadzi i jak dotrzeć tam gdzie chcemy docelowo być.

 

A może cel sam w sobie nie ma znaczenia? Może to właśnie podróż jest najbardziej wartościowym celem samym w sobie. Jak Ty uważasz?

 

 Podziel się z mną w komentarzach. 

P.S.

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapraszam Cię do zapisania się na newsletter i polubienia moje stroni na Facebooku Psyche i Soma | Facebook

 

 

 

 

 

 

 

 

Zobacz również jak możesz sobie pomóc oswoić swoja złość

Weź udział w dwudniowych warsztatach metodą Lowena.

0 Comments

Submit a Comment

Your email address will not be published.